Interpelacja w sprawie istotnego zagrożenia bezpieczeństwa obywateli woj. kujawsko-pomorskiego, jakie stwarza osłabiony technicznie stopień wodny we Włocławku
Bardzo Szanowny Panie Premierze! Włocławska tama, wybudowana w latach 1962-1970, jest największym stopniem wodnym na Wiśle wzniesionym na terenie nizinnym, notabene jedynym, przy którym wybudowano elektrownię. Według wcześniejszych założeń na ˝królowej polskich rzek˝ miało powstać tam minimum dziesięć podobnych, asekurujących zaporę włocławską. Jednak pozostałe tamy na Wiśle - wszystkie budowane w latach siedemdziesiątych - są niedokończone. Poniżej Włocławka nie powstała kolejna zapora. W efekcie tych zaniedbań - jak przyznają eksperci - powstał ˝kolos na małych fundamentach˝, który pracuje w nienaturalnych warunkach i od trzydziestu sześciu lat zmaga się z żywiołami wody. Problem szczególnie nasila się w ostatnich latach.
W chwili obecnej - jak potwierdzają liczne ekspertyzy - włocławska tama jest w katastrofalnym stanie technicznym. Istnieje poważne zagrożenie jej przesunięcia, a nawet implozji. W związku z tym życie tysięcy ludzi jest w bardzo poważnym niebezpieczeństwie. Można suponować, że gdyby doszło do katastrofy, na miasto i okolicę wyleje się czterysta milionów metrów sześciennych wody.
Niebezpieczeństwo to wzrasta wraz ze zmieniającymi się warunkami hydrologicznymi. Tej zimy miały miejsce duże opady śniegu i dlatego istnieje poważne prawdopodobieństwo, że do Włocławka dotrze wysoka fala powodziowa, niewykluczone, iż poprzedzona potężnymi zwałami lodu. W obecnym stanie technicznym tama może nie wytrzymać potężnego naporu wody. Symulacje przewidują, że w dziesięć minut po runięciu tamy czoło gigantycznej fali zniszczy prawobrzeżną część Włocławka. Po trzydziestu minutach fala dotrze do Ciechocinka, po drodze zalewając część Nieszawy oraz wiele okolicznych wsi.
Remedium na uniknięcie tragedii jest budowa drugiej tamy w Nieszawie. Oczywiście, że inwestycja ta stanowić będzie niebagatelne obciążenie dla Skarbu Państwa, jednak pieniądze, które trzeba będzie wyłożyć na budowę, pozwolą zaoszczędzić na wiele lat środki asygnowane na różnorakie zabezpieczenia przeciwpowodziowe. Koronnym argumentem pozostaje nade wszystko fakt, że życie ludzkie nie ma swojej ceny, bowiem jest ono szczególnej miary summum bonum.
Uprzejmie pytam, czy kierowany przez Pana Premiera rząd rozważa pilną potrzebę zajęcia się w najbliższych dniach tym bardzo poważnym problemem? Nie sądzę, iż można z nim pozostawić wyłącznie Prezydenta miasta Włocławka czy też Wojewodę Kujawsko-Pomorskiego. Pytam także, czy rząd podejmie stosowne działania, które spowodują usunięcie zagrożeń w tej mierze w latach następnych i tym samym nie będzie petryfikować zaniedbań poprzedniego okresu, w tym - jak się okazało - stricte medialnej uchwały Sejmu RP z końca III kadencji.
Ufam, że Pan Premier, uznając bezpieczeństwo społeczeństwa - nie tylko po traumatycznych doświadczeniach katowickich - za priorytetowy aksjomat, podejmie działania mające na celu wyeliminowanie zagrożenia, jakie stwarza włocławska tama.
Z poważaniem
Poseł Mirosław Krajewski
Warszawa, dnia 20 lutego 2006 r.
- Interpelacja w sprawie utworzenia oddziału Krajowego Rejestru Sądowego w Gorzowie Wielkopolskim
- Interpelacja w sprawie projektu ustawy o restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej
- Interpelacja w sprawie wyjaśnienia okoliczności tzw. obławy augustowskiej - największej zbrodni sowieckiej na obywatelach polskich po II wojnie światowej
- Interpelacja w sprawie likwidacji Komitetu Kinematografii
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nieprawidłowości w postępowaniu przygotowawczym oraz opieszałości w postępowaniu procesowym na przykładzie Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim